akcje, inwestycje, nieruchomosci, obligacje, social lending

No to mamy kryzys

Krótki przegląd tego w jaki sposób kryzys dotyka nasze inwestycje.

Austriacka szkoła ekonomii mówi, iż mamy 4 fazy cyklu koniunkturalnego w gospodarce:
– kryzys
– depresja
– ożywienie
– rozkwit

GIEŁDA

Z tym, że na giełdach papierów wartościowych podział jest inny – kryzys i depresja to „bear market” czyli spadki, ożywienie i rozkwit to „bull market” czyli wzrosty.

Jedną z trudniejszych spraw jest określenie w jakiej fazie cyklu się aktualnie znajdujemy. Przy interwencjach banków centralnych nasz zmysł obserwacji może nas po prostu zawieść.
Osobiście uważam, że znajdujemy się na początku kryzysu, a aktualne wzrosty na giełdzie są całkowicie sztuczne i krótkotrwałe. Spowodowane głównie dodrukiem banków centralnych (i wykupem przez te banki aktywów) oraz obniżką stóp procentowych.

Przez ostatnie 2 tygodnie trochę pograłem na GPW – niewielkim kapitałem (ok. 20-30 000 PLN) i z całkiem niezłym skutkiem (zarobiłem łącznie około 5 000 PLN) ale w środę znów wycofałem się praktycznie w całości. Wzrosty są (lub były bo w czwartek już była delikatna korekta) wręcz gigantyczne, rośnie praktycznie wszystko, niektóre spółki ocierają się nawet o ATH. A praktycznie cała gospodarka Europy i USA stoi…
Ryzyko, iż lada moment trend wzrostowy znów się odwróci i zaczną się spadki jest dla mnie zbyt duże. Pozostaje obserwować i trzymać rękę na pulsie.

OBLIGACJE

Od kilku lat jestem przeciwnikiem obligacji i twierdzę, iż potencjalne ryzyko nie jest adekwatne do oferowanego zwrotu. Ale wciąż śledzę ten blog – z czystej ciekawości. Jak widać kryzys już mocno się odbił na portfelu opartym na obligacjach zjadając zysk z ostatnich 12 miesięcy. Wykup ostatnich moich obligacji nastąpił 31.03 (Ghelamco).

Zakup obligacji korporacyjnych w tym momencie w ogóle nie ma sensu. Gospodarki praktycznie stoją więc ryzyko niewypłacalności poszczególnych firm rośnie z każdym dniem. Nie wiadomo co z inflacją – prawdopodobnie w Polsce wystrzeli w gorę.
Inwestorom którzy nie tolerują jakiegokolwiek ryzyka można za to polecić obligacje skarbowe indeksowane inflacją. Ale tylko jako ochrona kapitału oczywiście.

WALUTY OBCE

Na inwestowanie w waluty obce też moim zdaniem już za późno. Był dobry moment by kupić EUR/USD czy nawet GBP (tutaj stanowczo ryzyko wyższe) i zarobić nawet 10% w ciągu zaledwie 3-4 tygodni. Ale już nie ma:

Na pierwszy rzut oka widać podobieństwo obu wykresów. Ostatni czas na ucieczkę w „bezpieczne” waluty to pierwszy tydzień marca.

METALE i ROPA

Tylko te najbardziej interesujące.

Co do złota mam mieszane uczucia. Może jest jeszcze czas by w nie wejść, szczególnie, że wzrosty na giełdach powodują iż inwestorzy wciąż właśnie tam inwestują. Możliwe, że przy ucieczce z giełdy złoto jeszcze wystrzeli w górę. O ile ta ucieczka będzie.

Złoto:

Srebro wygląda jeszcze lepiej:

A tutaj wykres cen ropy:

Mi ten wykres bardzo się podoba, lubię robić zakupy w takiej sytuacji, najczęściej wychodzę na tym dobrze. Ale dopóki nie ruszą gospodarki, zużycie surowców będzie na minimach, tak niski popyt to niewielkie szanse na szybkie wywindowanie cen do normalnych poziomów.

NIERUCHOMOŚCI

Poczekajmy i zobaczmy co przyniosą następne miesiące. W tym momencie naprawdę ciężko zgadywać. Ale:
– wynajem krótkoterminowy praktycznie przestał istnieć, turystyka nie istnieje, szkoły są pozamykane więc studenci opuścili wynajmowane mieszkania
– kto może już przerzucił się na wynajem długoterminowy
– popyt spadł, podaż wzrosła – ceny najmu na pewno spadną lub już spadły
– dane statystyczne za 2019r. pokazują, że nawet 50% mieszkań było kupionych z myślą o najmie
– niepewność co do najbliższej przyszłości, spadek cen najmu, rosnące wymagania banków (dzisiaj czytałem iż banki podwyższają depozyt nawet do 30%)

Pytanie o to czy ceny spadną jest moim zdaniem już zbędne. O ile spadną tego raczej nikt nie jest w stanie przewidzieć. Jak ktoś ma kapitał, może zacząć szukać okazji.

SOCIAL LENDING

  1. Crowdestor – portfel nie wygląda dobrze, sporo inwestycji jest aktualnie pod dużym znakiem zapytania:
    – Kabuki Bar – gastronamia nie prosperuje
    – Bounty Resort – turystyka nie istnieje
    – Indoor Beach Volleyball Centre – sporty halowe czekają na lepsze czasy
    Sam portal zrobił to co do niego należało i jest w obupólnym interesie. Wprowadził wakacje kredytowe dla wszystkich już sfinansowanych projektów. Ale biorąc pod uwagę, ze przeciągający się kryzys prawdopodobnie doprowadzi do depresji nasz kapitał stoi pod znakiem zapytania.
  2. Grupeer – niestety raczej kolejna piramida. Firma już dawno by leżała, aktualnie zawiesiła wszelkie spłaty zasłaniając się COVID-19. Najpewniej pieniędzy tam zainwestowanych nie zobaczymy już na oczy.
  3. Mintos – jak dla mnie największy zawód. Spowodowany prawdopodobnie tym, iż serwis postawił na bardzo szybki rozwój, nawiązując współpracę praktycznie z każdym, bez lub z bardzo małym due diligence. Kryzys i praktycznie nie ma tygodnia o negatywnych doniesieniach z tego portalu:
    06.03 – Peachy wygasza działalność, na szczęście dla mnie (bo miałem tam kilkaset EUR) do tej pory spłacili praktycznie wszystko (zostało 29.35EUR)
    26.03 – Varks – odebrana licencja na działalność w Armenii. Firma zobowiązała się regulować spłaty poczynając od drugiej połowy kwietnia. Prawdopodobnie w poniedziałek zobaczymy czy się z tego wywiązuje.
    31.03 – Aforti Finance – wzrost ceny akcji na GPW, odebrane nagrody za rok 2019 i… brak jakichkolwiek spłat inwestorom od prawie roku. Mintos łaskawie obniżył rating tej firmie z C+ do D.
    06.04 – Capital Service – opóźnienia i firma zablokowana na portalu.
    16.04 – Akulaku – z powodu zaległości w spłatach Mintos blokuje rynek wtórny oraz pierwotny. Firma miała rating B – pozostawię to bez komentarza.
    No i tragiczny spadek obrotów na portalu. Już w marcu serwis odnotował spadek obrotów o około 50% (158mln EUR), w pierwszym tygodniu kwietnia sfinansowano pożyczek na jedynie 9mln EUR.
  4. Estateguru – przynajmniej tutaj wszystko działa jak należy. Nie brakuje nowych inwestycji, nie brakuje też kapitału.
    Serwis podniósł delikatnie oferowane oprocentowanie, aktualnie bez problemu można zainwestować na 13, ba nawet 14%. Można też zaobserwować niższe LTV. Serio gdyby kurs EUR nie wystrzelił tak w kosmos (bo większość kapitału jaki aktualnie posiadam to PLN) to nawet aktualnie bym tutaj doinwestowywał.
  5. Unbolted – tutaj też bez większych zmian. Pożyczki zabezpieczone ruchomościami (drogie zegarki, sztuka etc.). Nawet otrzymałem pocieszającego maila, że na razie nie notują żadnych spadków spłacalności.

Nie ma się co łudzić, na pewno nie przejdę przez ten kryzys bez strat. Prawdopodobnie serwis w który najmocniej wierzyłem (Mintos) przyniesie mi największe straty – w sumie głównie dlatego, iż mam tam zainwestowaną największą część kapitału.
Nie wiem czy poniesione straty da się odrobić na akcjach – bo te zalewane masą dodrukowanego na bieżąco kapitału zachowują się conajmniej dziwnie. Moim zdaniem będą jeszcze spadki – trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość.

8 Comments

  1. Hej, w takim wypadku wypłacasz z Mintos co się tylko da czy jeszcze reinwestujesz coś bardziej bezpiecznie (np. w kategorie ratingu A)?

    1. Do dzisiaj wypłacałem wszystkie PLN i wszystkie EUR jakie trafiały na moje saldo. Aktualnie zostało mi niecale 20 000EUR (czyli wypłaciłem już prawie 5 000 EUR) oraz niecałe 17 000 PLN (czyli wypłaciłem w ostatnim czasie 7 000 PLN).

      Zastanawiam się, czy nie zainteresować się wyprzedażami na rynku wtórnym. Możliwe, że wstrzymam wypłaty i zacznę wyłapywać okazje stamtąd.

  2. Jeśli chodzi o Crowdestora, to ostatecznie oczekiwałbym, że serwis poczyni użytek z zabezpieczenia konkretnych pożyczek. Przejęcie aktywów, ich spieniężenie i spłacenie inwestorów wydaje się czymś ostatecznym, ale też czymś, przed czym Crowdestor nie powinien się wzbraniać. Pożyczkobiorcy podjęli ryzyko – czasem się nie udaje.

  3. Dla mnie crowdestor jest skończony jako inwestora, nie odpisują na maile (to tak prywatnie) a większy wałek moim zdaniem to przedłużenie wszystkich pożyczek z automatu, nie wierzę że nikt nie chciał spłacić kapitału z wszystkich inwestycji.

    1. Narzekasz na Crowdestor i Grupeer a w dalszym ciągu reklamujesz i zachęcasz na rejestracje poprzez Twoje artykułu tutaj na blogu. Gdzie tu logika?

      1. Jeżeli chodzi o miesięcznie podsumowania to muszę pisać o Crowdestor i Grupeer bo cały czas mam tam sporo kapitału. Nie widzę bym jakoś specjalnie zachęcał do rejestracji na jakimkolwiek serwisie. Szczególnie w czasach kryzysu gdy praktycznie każda inwestycja jest nieprzewidywalna i obarczona dużo większym ryzykiem.

  4. Troche w innym temacie ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi, w urzędzie też nie wiedzą.
    Jak dokładnie mam rozliczyć PIT za zysk na Finansowo? W PIT-8C czy PIT-11? W których polach dokładnie? Wszędzie dostaję sprzeczne informacje.

    1. A dlaczego nie PIT-38? I wiersz inne przychody? Zsumuj tam zyski ze wszystkich portali, oblicz z tego 19% i tyle. Pamiętaj tylko, ze nie niespłaconych pożyczek wpisywać w straty. Po prostu musisz zapłacić 19% od spłaconych pożyczek, a straty zignorować.

      Sprzeczne informacje mnie absolutnie nie dziwią. Mój dobry kolega rozlicza się z tego dochodu korzystając z PIT-37 bo tak mu doradzono w Urzędzie Skarbowym. I nie płaci ani grosza podatku, bo to jego jedyny dochód. Powiedział, że z US nie będzie walczył o swoją niekorzyść 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *