dochód pasywny, inwestycje, mintos, social lending

Mintos – wrzesień/październik nowości

Krótkie podsumowanie tego co się ostatnio działo na tym portalu:

1. Spadek oprocentowania

I to dosyć drastyczny. W ciagu zaledwie miesiąca oprocentowanie na Mintos spadło nawet z 16 do zaledwie 10% (EUR). A to oznacza obniżkę naszych potencjalnych zysków nawet o 40%. Staram się jak mogę nie schodzić poniżej 10%/rok.
Oprocentowanie złotówki też spadło – ale już nie tak drastycznie. Wciąż można (przy odrobinie szczęścia i cierpliwości) zainwestować nawet na 13%.

Przyczyniło się do tego kilka rzeczy:
– wręcz lawinowy przypływ nowych inwestorów, dziennie rejestruje się około 400 osób, średni kapitał to ~4000 euro/inwestor czyli do portalu trafia ok. 1.5 mln euro nowego kapitału dziennie.
– wzrost zaufania do platformy, widać to nawet na moim przykładzie, gdy jeszcze 3 miesiące temu kwota jaką obracałem na Mintos to było 30 000zł, aktualnie prawie 120 000 zł. Nie ma żadnych danych ile średnio dokapitalizują serwis „starzy” inwestorzy, ale idę o zakład że są to też kwoty idące co najmniej w setkach tysięcy euro dziennie.
– okres powakacyjny – popyt na pożyczki delikatnie spadł, podaż bardzo urosła, mam jeszcze nadzieję iż po nowym roku oferowane oprocentowanie drgnie do góry
usprawnienie automatu Auto Invest – Mintos się tym chwali na swoim blogu, zaraz potem zaczął się spadek ilości dostępnych pożyczek (ktoś pamięta, czasy gdy było 500 – 600 tys. pożyczek dostępnych? ja tak) i spadek oprocentowania

2. Mintos po III kw. 2019r. – liczby

Szokujące liczby – o 25% większy obrót w stosunku do II kw., o 190% większy obrót od III kw. 2018r. W III kw. dołączyło 38 000 nowych inwestorów, a mimo to w ostatnich tygodniach popyt wyprzedzał podaż nowych pożyczek. Mintos aktualnie pracuje nad zwiększeniem puli nowych firm pożyczkowych z którymi współpracują.
Średnio 75-80% pożyczek na Mintos jest finansowanych dzięki wykorzystaniu narzędzi inwestycyjnych Mintos Invest & Access i Auto Invest.
Martwi mnie usilne wpychanie na siłę I&A. Dla mnie w zupełności wystarczał Auto Invest, teraz dostaliśmy potworka który nie dość że kroi na kilka procent wszystkich w niego inwestujących (bo maks przychód to średnia dla portalu, a przecież można indywidualnie lepiej sobie radzić) to jeszcze podbiera aż do 80% opcji z rynku.


3. Nowi pierwotni pożyczkodawcy

03.09.2019 Mintos nawiązał współpracę z polską firmą Bocian Pożyczki. Tutaj można podejrzeć ich statystyki w serwisie. A tutaj strona firmowa.
Firma została całkiem nieźle oceniona przez Mintos – otrzymała rating A-. Co w sumie mnie nie dziwi – Bocian Pożyczki działa na rynku już 8 lat, zatrudnia 1700 pracowników. Średnie oprocentowanie – 7.9%

20.09.2019 Do serwisu dołącza ESTO z Estonii. Firma otrzymała rating B-, średnie oprocentowanie to 8.7%. Tutaj można przyjrzeć się statystykom tej firmy na Mintos.

23.09.2019 Mogo Finance wprowadza na platformę pożyczki z Białorusi. To już dziesiąty kraj tego pożyczkodawcy. Warto pamiętać, że pożyczki mają gwarancję grupy, tj. firma matka odpowiada finansowo za pożyczki ze wszystkich krajów. Więc bez obaw (Białoruś!) można w nie inwestować.

25.09.2019 Dołącza Zenka Finance z Kenii. Nowa firma powstała zaledwie w grudniu 2018 (niecały rok działalności). Firma otrzymała rating C+ (co w moich oczach ją dyskwalifikuje, zresztą Kenia oraz krótka historia też). Tutaj można przejrzeć statystyki firmy – średnie oprocentowanie to 10.3%.
Strona internetowa firmy jest tutaj.

01.10.2019 Creamfinance wprowadza na mintosowy rynek pożyczki z szóstego kraju – Hiszpania.

01.10.2019 Nowy pożyczkodawca z Ukrainy – E-Cash. Pożyczki krótkoterminowe, oczywiście EUR, rating C+, średnie oprocentowanie to 11%. Strona firmy jest tutaj. Firma działa od 2016 – więc też jest względnie nowa na rynku.

01.10.2019 Dołącza StikCredit z Bułgarii. Firma na rynku od 2013r., oferowane oprocentowanie do 12%/rok. Pozyczki w EUR, rating B-.
Mintosowe statystki firmy są tutaj. Strona firmy tutaj.

4. Podsumowanie

Jak widać w ciągu ostatniego miesiąca do platformy dołączyło 5 nowych firm. Moim zdaniem nie jest przypadkiem fakt, że zdecydowały się współpracę w momencie gdy oprocentowanie poleciało w dół. Jak najniższy koszt kapitału to dla firm współpracujących priorytetowa sprawa.

Mintosowi zależy na dalszym rozwoju, więc musi jednocześnie kusić firmy pożyczkowe oferując im jak najtańszy kapitał oraz inwestorów oferując im maksymalnie bezpieczną formę inwestowania oraz wysokie zwroty.
Ale nie oszukujmy się platforma cieszy się coraz większym zaufaniem inwestorów, do tego wciąż kontynuuje program referencyjny/afiliacyjny płacąc 1%/1% zapraszanemu i zapraszającemu więc na brak nowych osób oraz kapitału nie może narzekać. Pisałem o tym na samym początku tego wpisu.
Z drugiej strony ryzyko inwestycyjne osobiście oceniam niewiele wyżej niż ryzyko inwestowania w obligacje korporacyjne. W końcu i tutaj (mintos) i tam (rynek catalyst) inwestujemy tak naprawdę w firmy. Ryzyko, iż firma upadnie jest bardzo podobne. Np. rok temu Mogo wyemitowało obligacje na sumę 50mln EUR, 3 miesiące temu luteCredit – 40mln EUR.
Przypomnę, że obligacje korporacyjne to oprocentowanie 5-7% w skali roku. Pisałem o nich tutaj.
Teraz trochę mojego czarnowidztwa – o ile oprocentowanie oferowane inwestorom nie odbije się jakoś znacząco od dzisiejszych stanów (bardzo niskich), to moim zdaniem w ciągu następnych 2-3 lat (a może nawet wcześniej bo portal rozwija się super dynamicznie) uplasuje się na poziomie obligacji korporacyjnych. 5-7% – minus podatek (19%) a to zaledwie 2-3% powyżej inflacji.
Jak wielka w praktyce jest to różnica – można się samemu przekonać korzystając z kalkulatora podpiętego pod ostatnie podsumowanie miesiąca Adama. Spadek RRSO nawet o 1% to całe lata więcej dzielące nas od wolności finansowej…
I tym negatywnym akcentem kończę – zapraszam do dzielenia się przemyśleniami w komentarzach 🙂

3 Comments

  1. Sama prawda… nie wiem, czy warto jeszcze trzymać w tej sytuacji środki na Mintosie, kiedy podobne serwisy po prostu oferują już wyższe oprocentowanie. Można by wręcz powiedzieć, że Mintos w ostatnim czasie zyskał taką popularność, że już zaczyna się nim interesować – jak to się brzydko mówi – „ulica”, czyli nic dziwnego, że oprocentowanie spada. Z tym I&A też śmierdząca sprawa…

    1. Dodam jeszcze, że gdyby nie bandyckie prowizje Mintosa za wymianę walut i brak sensownej alternatywy w tej kwestii, być może warto byłoby pobawić się w inwestowanie w kazachskie tenge – ostatnio są pożyczki nawet na 20% i to od ID Finance z ratingiem B+, więc nieźle!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *