dochód pasywny, mintos, polityka, revolut, social lending

Mintos – jednak wycofuję złotówki

W sumie dokładnie tak jak duża część innych inwestorów. Po pierwsze oprocentowanie w złotych jest zawsze 1-2% niżej niż EUR. A waluta mimo horrendalnego dodruku przez EBC oraz socjalistycznej rozrzutności w krajach zachodu mimo wszystko jest walutą mocniejszą niż PLN. Kryzys, wygląda na to znów odsunęliśmy w czasie (DE ostatni kwartał ma już 0.5% na plus), ale to kwestia miesięcy, może roku. Przecież musi w końcu uderzyć.

Zresztą główną przyczyną jest totalny brak ustawodawstwa dotyczącego rodzimego rynku pożyczek społecznościowych w naszym kraju.
I kompletny brak zainteresowania rządzących by to uregulować i pozwolić ambitnym ludziom zarobić kilka procent więcej niż na bankowej lokacie. Wszystkie firmy które aktualnie działają w tym temacie – działają na granicy prawa. W odwrotności do firm z pozostałych krajów EU muszą też zmagać się z urzędami, które prawie aktywnie taką działalność zwalczają.
O ustawie antylichwiarskiej (bo każda pożyczka pozabankowa to lichwa) pewnie słyszał już każdy. Pisałem o niej tutaj. Pewnie wcześniej czy później wejdzie w życie. O ile pożyczki średnio i długoterminowe się utrzymają – to chwilówki przejdą do szarej i czarnej strefy – bo nie widze możliwości by osiągnąć w tym segmencie spłacalność 98%+. Tu o 70% jest ciężko.

Jest też inny rządowy projekt, pokazujący środkowy palec ludziom przedsiębiorczym i rozkładający ochronny parasol nad patologią i biedotą. Bo wygląda to pięknie jedynie w teorii – w praktyce, pożyczki będą wyłudzane, a oszust będzie pewien, że do określonej kwoty zadłużenia jest całkowicie bezkarny. Wystarczy kalkulator w dłoń i już można wyruszyć w miasto (czy wklikać google.pl w przeglądarkę) po darmową kasę. Pamiętajmy, że po 3 latach dług praktycznie przepada (w teorii jeżeli pożycza osoba fizyczna po 6, ale np. esąd nie przyjmuje wniosków o wydanie nakazu zapłaty jeżeli termin przekracza 3 lata). To bardzo mało.

Zwróćcie teraz uwagę na prawodawstwo – wyrok sądu najwyższego z lutego 2012r. mówi, iż pożyczając innym osobom pieniądze musimy założyć działalność gospodarczą, firmę o kapitale 200 000zł. Inne prawo mówi o osobach fizycznych udzielających pożyczki – taki mamy burdel.

Trend jest taki, że są złe firmy lichwiarskie, które zbijają horrendalne pieniądze (wystarczy przejrzeć sprawozdania finansowe by zobaczyć jaki to jest ciężki kawałek chleba i jaką bzdurą są te horrendalne pieniądze) i uciskani dobrzy rodacy, których te złe firmy wykorzystują, wciskają pieniądze, groźbami każą podpisywać umowy pożyczkowe a potem domagają się spłat. Rząd stara się tym uciskanym biednym rodakom pomóc, dostosowując odpowiednio prawo. (nie będę tutaj się rozpisywał odnośnie moich domysłów, że za tymi zmianami wcale nie stoi chęć pomocy januszom i grażynkom, a żądne zysków lobby bankowe)

Podsumowując:

  1. cash drag – tak fachowo po angielsku nazywa się czas w którym kapitał nie pracuje bo zasila jedynie nasze saldo. Mój bot autoinvest nie inwestuje całymi tygodniami w PLN, bo pożyczek jest za mało, kapitału za dużo. Np. aktualnie mamy do wyboru jedną firmę i 5 aukcji. Capital Service w którym i tak już mam prawie 30% portfela. A na saldzie znów ponad 1000zł.
  2. oprocentowanie – 9.5%, pechowy dzień na robienie wpisu, realnie da się zainwestować i na 10.5%, ale to wciąż za mało – dla EUR aktualnie to 12% i kilka dobrych firm dostępnych od ręki.
  3. historia – upadków – upadł polski Eurocent, Aforti Finance w ciągu ostatnich 2 tygodni spłaciło 250 euro, a suma ich należności czasami rośnie zamiast spadać. Kwestia czasu gdy padnie następny podmiot z Polski.
  4. widmo zmian w prawie – które jeszcze mocniej uderzy w rodzime firemki a te zaczną się dopisywać do historii spod punktu trzeciego.

Osobiście uważam, że inwestowanie w PLN jest obarczone większym ryzykiem inwestycyjnym niż inwestowanie w EUR. Mamy też dużo mniejszą możliwość dywersyfikacji. I 20-30% (a może nawet wyżej doliczając notoryczne cashdragi) niższe wynagrodzenie.

Powoli będę wysiadał – bota reinwestującego mam cały czas ustawionego – ostatnio złapał mi kilka aukcji Dziesiątki Finance. Coś złapie – dobrze. Nie złapie, nazbiera się kilka tys. – leci wypłata.

Z Mintos nie zamierzam się wycofywać – prawdopodobnie wrzucę to co wycofam w EUR. Za pośrednictwem revoluta bo dużo taniej.

4 Comments

  1. Nie jestem jakimś specem od finansowania ale raz na miesiąc robię sobie dosyć dokładny przegląd na Mintosie i doszedłem do analogicznych wniosków jak opisane w artykule. W czerwcu wycofałem ostatnie złotówki, przekonwertowałem na euro i wrzuciłem z powrotem na mintosa. Nawiasem muszę zobaczyć jak to wygląda z revolut’em bo ja korzystam jak do tej pory z walutomatu i jestem z niego zadowolony. Nie mniej zaintrygowała mnie możliwosć przelewania pieniędzy bezpośrednio z revolut’a na inne konta.

    1. Ja myśle ze to nie tylko problem ze złotówkami (choć tu już jest bardzo duży) ale z wieloma innymi walutami. Inwestuje tez w pożyczki z rosyjskie i na początku oprocentowanie tez było dużo wyższe a ostatnio zauważyłem spadek. Co do złotówek to ja jeszcze czekam co się wydarzy na początku grudnia bo tez aktualnie mam prawie 4k nie zainwestowane ;/ ale może przed świetami trochę ruszy. Zobaczymy, jeśli nie to także uciekam.

  2. @ wykopowy_brukselek : przez 4 lata inwestowalem na kokos.pl – praktycznie 100% mojego kapitalu (mialem jedynie troche obligacji). W momencie gdy kokos sie zmienil profil dzialalnosci – klienci z ktorymi wspolpracowalem, ktorzy przez te lata zdobyli moje zaufanie przeszli do konkurencji, naportal – finansowo. A ja z nimi. To bylo bardzo naturalne – finansowo nawet przez jakis czas umozliwial przeniesienie kokosowego ratingu, limitow rat na swoj portal. Zwrot jest bardzo satysfakcjonujacy – RRSO w okolicy 47%, splacalnosc 98.81%. Nie mam na co narzekac. Tylko, ze finansowo jest totalnie nie-skalowalne – tzn. pozyczek jest na nim masa, z tym, ze 99% z pozyczkobiorcow to ludzie juz po uszy zadluzeni, z pozyczkami wszedzie gdzie sie dalo (wonga, providenty etc.) szukajacy na finansowo pomocy. No i zawsze jest ryzyko windykacji, stres gdy splacajacy spoznia sie z rata itd. Jednak 47% zysku w jakis sposob mi to wynagradza – chociaz czasami mysle, czy nie przeniesc sie w calosci na mintosy Zdecydowanie mintos: – ich platforma, tempo rozwoju, transparentnosc serwisu to cos niesamowitego. Imho sa na dobrej drodze do zmonopolizowania swiatowego rynku posrednictwa pomiedzy firmami udzielajacymi pozyczek pozabankowych a prywatnymi inwestorami. Przeczytaj moje review na blogu – same ohy i ahy. Celuje w srednie RRSO ~15% sam zdecyduj czy jest to dla Ciebie zadowalajacy zwrot. Wez tez pod uwage – ze mintos to dochod praktycznie w 100% pasywny. Ja codziennie czytam mail-a o ruchach na moim koncie (in) i raz na miesiac – dwa bede modernizowal automaty inwestycyjne biorac pod uwage nowe firmy pozyczkowe, zmiany w ich ratingu. Jak sie zdecydujesz to polecam skorzystanie z linku referencyjnego na moim blogu – growing.money. Otrzymasz dodatkowo 1% od tego co zainwestujesz w ciagu 3 miesiecy. W ramach dywersyfikacji – polecam envestio, crowdestor (na tym portalu sie zarejestrowalem) – pozyczki pod dzialalnosc gospodarcza, budowe nieruchomosci, etc. Zdecydowanie wieksze ryzyko ale RRSO nawet powyzej 20% rocznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *